Kanały:
Wpisy
Komentarze

JELMA

Postój w kawiarni o nazwie „Cafe de Tunis”. Specjalnością jest podobno capuccino, oraz miejscowy sklep ze specjałami z owoców opuncji. Mniej asertywni wysiadają z autokaru…

W okolicach Matmaty znajduje się kilka malowniczych wiosek pośród wzgórz.
Można znaleźć wiele zrujnowanych domów, ale i takie w których do dzisiaj mieszkają Berberowie.
Po drodze zatrzymujemy się koło sklepiku-kawiarni, aby wejść na taras widokowy i podziwiać panoramę.
Obowiązkowo też trzeba wypić zieloną herbatkę z migdałami.

MAHREZ

Zatrzymujemy się w miejscowości Mahrez na miejscową kawę w kawiarni.

Zwyczajowo przyjęte jest obleganie kawiarni przez mężczyzn, spotykają się tu na kawę, harbatę, palenie sziszy i plotki. Całe pomieszczenie jest wypełnione, siedzą, rozmawiają na ścianie zawieszony jest telewizor, oglądają mecz.

Kobiety też mają swoje miejsce spotkań jest to miejska łażnia. Tam właśnie plotkują, tam się spotykają. Do kawiarni w jakiej się zatrzymaliśmy na kawę kobiety nie wchodzą, ale nie dlatego, że im nie wolno (względy religijne) tylko dlatego, że im to ujmuje, bo jest za tanio…

Wycieczka na Saharę zaczyna się bardzo wczesnym rankiem, półprzytomni wsiadamy do autobusu z całym zapałem obejrzenia podobno niezapomnianych widoków. Mamy przejechać 1500km razem z jazdą jeepami. Nasza wycieczka zaczyna się w Monastirze pierwszy przystanek to El-Dżemm.

Pozostałości po rzymskim mieście, doskonale zachowana brama, ogród punicki, wanna, mozaiki na podłodze.

Czytaj dalej »

Droga do Takrouny prowadzi przez miasteczka Enfidę jeden z największych obszarów rolniczych Tunezji. Takrouna leży 40 km od Sussy, wygląda jak gniazdo na skalnym wzniesieniu. Przepiękny widok roztacza się spod kopca. Berberowie zamieszkujący miasteczko, sprzedają biżuterię i pamiątki, żyją z turystyki. Nagabują zagranicznych gości do zakupów i do oddania jałmużny. Jałmużna jest jednym z filarów wiary islamskiej, takie są obowiązki muzułmanina.

Czytaj dalej »

KAIRUAN

Kairuan jest jednym z siedmiu świętych miast islamu, jego meczet to najstarsza świątynia w północnej Afryce.

Czytaj dalej »

GAFSA

Gafsa jest miastem wojewódzkim, liczy 80 tys. mieszkańców jest miastem – oazą.
W jej obrębie znajduje się gaj, w którym rosną daktylowce i inne drzewa owocowe.

Zatrzymujemy się tutaj na obiad.

Wioska na skarpie powyżej oazy jest w ruinie, ale w samej oazie nawadnianej kanałami kwitnie wegetacja. Woda w szczelinie wapiennej wytryskuje do położonych niżej stanów, są tu palmy, drzewa oliwne i wszystko to w zachodniej części regionu, bliżej granicy z Algierią w górach Atlas.

Czytaj dalej »

DOUZ

Douz czyli „DRZWI NA PUSTYNIĘ”.

Douz leży na skraju pustyni. Mieszkańcy żyją tu z uprawy daktyli, a wraz z nasileniem się ruchu turystycznego zaczęli rozwijać się również w tym kierunku.
Wysiadamy z autokaru, pierwsze kroki kierujemy do budynku, w którym cała wycieczka zostaje odziana w burnusy i chusty na głowę. Naszej wycieczce przypada kolor żółty. Odziani, zostajemy poprowadzeni na prezentację fachową „jak wsiadać na dromadera”. Nasze wielbłądy czekają z przewodnikami już w kolejce na spacer po Saharze. Każdy kolejno dosiada swojego. Powiązane sznurkami parami ruszają w karawanie, a za nami i przed nami nicość Sahary. Nasz przewodnik nazywa się Karim ma na głowie szczelnie obwiązaną chustę koloru błękitnego. Popędza dromadery ich językiem, czasem robi to głośniej gdy zaczynają skubać kępki trawy wystające z piasku. Po 40 minutach jesteśmy spowrotem, rozbieramy się, niektórzy kupują róże pustyni na miejscowych straganach, inni delektują się miękkością piasku.

Czytaj dalej »

Starsze pozycje »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.